Różności z Niemiec

Jak Niemcy zaregowali na wojnę w Ukrainie.

17. marca 2022

Jest to moje osobiste zdanie, to co ja tu zaobserowałam, to co usłyszałam wśród znajomych Niemców, kolegów i koleżanek z pracy czy sąsiadów. Oraz to co sama czuję.

(zdjęcie tytułowe pochodzi z BR24 TU)

Zacznę od tego, że ani politycy ani zwykli ludzie nie chcą wojny. Mamy absolutnie pokojową politykę, Niemcy swoją lekcję po II wojnie odrobili i przerabiają ją nadal. Po wojnie Niemcy inwestowali przede wszystkim w gospodarkę, a nie w militaria czy broń i tak naprawdę nie mielibyśmy się jak obronić bez NATO.

Ludzie nie chcą wojny, wtedy zwykli ludzie też nie chcieli i to co robi Putin jest dokładnie tym co robił Hitler… wtedy nie było ale internetu i dojście do prawdy było bardzo trudne. Ci co chcieli prawdę mówić byli szykanowani, aresztowani, mordowani… propaganda i dezinformacja była na najwyższym poziomie…  to jest dokładnie to co robi Putin w Rosji i z Ukrainą. Tak Niemcy są ekspertami w tym temacie i są przerażeni tym co się dzieje w Rosji i tym co Putin robi w Ukrainie. Są przerażeni WOJNĄ W UKRAINIE.

Starsi Niemcy przeżywają traumę tamtych czasów. Tak Niemcy również są straumatyzowani wojną. Ludzie, którzy wojny nie chcieli a musieli iść i walczyć i zabijać. O tym się w Polsce nie mówi. Nie wolno. Bo Niemcy do agresor i byli źli, nie mieli uczuć, sumienia. Ci ludzie, którzy nie chcieli iść na wojnę, całe swoje życie po wojnie żyli ze świadomością bycia tym złym, znienawidzeni przez resztę świata… a Hitler strzelił sobie w głowę i nawet nie można mu było napluć w twarz. Ja mogłabym dużo osobistych „wywodów” o tym napisać. Jestem Niemką urodzoną w Polsce w komunie. Mój dziadek ze strony taty walczył dla Niemców, jak i bracia babci, 7 braci mojej babci ze strony mamy walczyło dla Niemców, pradziadek był oficerem w niemieckiej armii…. w polskiej szkole uczyłam się jednego: jest tylko białe i czarne, nie ma nic pomiędzy. Niemcy są źli do szpiku kości. A potem jechałam do babci i dziadka, którzy byli aniołami na ziemi i nigdzie więcej dobroci i ciepła nie doświadczyłam. I jak to pojąć. Dziadek do śmierci miał traumę, nie był w stanie ani o tym mówić, ani oglądać filmów…. młodzi chłopcy płakali jak byli wzywani do wojska i mieli wybór: idziesz i wykonujesz rozkazy albo dostaniesz kulkę w łeb….

***

No więc… ludzie tutaj na wiadomość o ataku Putina na Ukrainę przeżywają do tej pory strach, szok, smutek, traumę, złość – że miało już nigdy więcej nie być wojny. Nienawiść do Putina. Mają bezsenne noce.. my tutaj to przeżywamy tak samo jak ludzie w Polsce.

Natychmiast uruchomiono różne akcje pomocy, jak organizacje charytatywne, kościoły, urzędu miast, klubu sportowe, szkoły… tak i zwykli ludzie na własną rękę, wiele osób pojechało na granicę pomagać.

Ciągle słyszę o różnych zbiórkach, czy to finansowych czy materialnych. Nasze miasto ma podzieloną zbiórkę w różnych punktach na różne kategorie. Np. klub piłki nożnej zbiera artykuły higieniczne, tam zanieśliśmy wielką pakę z pampersami, tamponami, podpaskami, mydła, szczoteczki i pasty do zębów dla dzieci i dorosłych… na miejscu rozmawialiśmy z wolontariuszem, na co dzień prawnik… bardzo mocno nim ta sytuacja wstrząsnęła i od pierwszego dnia prawie nie śpi.

Szkoły organizują zbiórki finansowe, a z zebranych funduszy kupują potrzebne rzeczy i zawożą do Ukrainy na granicę. Np. szkoła, która ma własne autobusy wysłała je pełne paczek a wróciła z uchodźcami. Szkoła mojej córki również zbiera pieniążki, a z funduszy zakupi żywność i wyśle je tirem do Ukrainy, sami uczniowie będą żywność pakować w paczki, aby łatwiej je było później rozdawać. Jest bardzo dużo zbiórek i jeżeli ktoś tylko chce, a chce bardzo dużo osób, to znajdzie taką opcję, jaka mu odpowiada i taką pomoc jaką jest wstanie dać. W moim mieście była tak duża pomoc ze strony mieszkańców, że musiano na chwilę zatrzymać przyjmowanie darów, bo magazyny przeznaczone do tego celu były pełne. Na stronie każdego miasta są informacje jak i gdzie można pomóc.

www.hilden.de

Do Niemiec na dzień dzisiejszy przyjechało ok 175 tysięcy uchodźców z Ukrainy. I pewnie będzie ich jeszcze więcej. Do mojego małego miasta przyjechały między innymi dzieci z domu dziecka i ich opiekunki. Natychmiast mieszkańcy oraz tutejsze firmy przyszły z pomocą finansową i materialną.  Zresztą każde miasto w Niemczech ma obowiązek przyjąć uchodźców. i polityka Niemiec zawsze była otwarta na uchodźców, chociażby z Syrii. Bo o ile ktoś z Was pamięta uchodźców do Europy przybyło dużo.

Oprócz samych akcji pomocy organizowane były i są demonstracje i akcje przeciw wojnie i solidaryzujące się z Ukrainą. W każdym dużym mieście odbyły się marsze, w których udział wzięło setki tysięcy ludzi.  Temat jest poruszany w szkołach a uczniowie wyrażają swój protest przeciw wojnie a różne sposoby. Poniże przykład szkoły mojej córki. Młodsze dzieci tworzą plakaty, dzieci ze szkoły muzycznej grały na rynku i zbierały w ten sposób pieniądze….

Na koniec dodam też, że to co robią Polacy jest tu bardzo docenianie i pokazywane w różnych serwisach. Oczywiście, do Polski jako sąsiada przyszło najwięcej uchodźców (już prawie 2 miliony) i o tym się tu cały czas mówi. Nie mówię o polityce tylko o Was… ludziach, którzy stają na głowie, żeby pomagać jak tylko się da. (O polskiej polityce nie chcę się w ogóle wypowiadać, bo mam zdanie bardzo negatywne i ich propaganda nie jest daleka od ruskiej.. sorry..)



buziaki 

Olgietta

  1. Olu, bardzo dobrze opisałaś sytuację i Niemców. Dokładnie tez tak wszystko odbieram choć nie mam niemieckich korzeni ale od dziecka tu żyję i Niemcy stały się dla mnie ojczyzną. Dzięki za twój wpis 🙂 Pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Close