40 i co dalej... | Miejsca | Polecam

Ciekawostki z Norwegii | Co przywieźć?

30. grudnia 2017

Przy okazji wpisu o podróży na północ Norwegii, który możecie przeczytać cz. 1 tutaj, cz. 2 tutaj  zapowiedziałam jeszcze kila ciekawostek. To zapraszam do poczytania.

♣♣♣

Samowie | Lapończycy

W drugiej części „Za kołem Polarnym” wspominałam o rdzennych lud północy czyli o Samach (lub Saamach, tudzież inna nazwa, raczej bardziej powszechna w Polsce Lapończycy). Wspominałam o tym, że mają oni pewne przywileje. Temat jest długi jak rzeka i moim zamiarem nie jest tu cały poruszać, bo to temat na książkę, a ja też ekspertem nie jestem w tej dziedzinie. W każdym razie chciałam o nich nadmienić i jakby kogoś temat zainteresował, odesłać do dokładniejszych źródeł.  Samowie żyją na północy Skandynawii, przez wybrzeże Morza Białego, aż do morza Barentsa w Rosji. Różne są datowania i teorie, od kiedy istnieje lud Samów, czy 8000 p.n.e. czy 3000 p.n.e. Fakt jest taki, że mają swoją kulturę, swój język, własny parlament i autonomię, ale w przeszłości przez wiele lat byli traktowani jak ludzie drugorzędni, byli dyskryminowani, wyganiani ze swoich terenów. Im więcej o nich czytałam, tym bardziej musiałam myśleć o Indianach w Ameryce. No i właśnie jako zadośćuczynienie za krzywdy mają obecnie pewne przywileje. Zachęcam Was do głębszego zapoznania się z tym tematem. W internecie znajdziecie też dużo zdjęć strojów ludowych, przepiękne kolorowe…

Von Gerd A.T. Mueller – Picture taken by author in Kirkenes, Norway., CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=318519

♣♣♣

Co przywieźć?

Nie.. wcale nie chodzi mi o typowe pamiątki z podróży, typu kule śniegowe z Oslo, sweter w norweskie wzory, tudzież całą gamę produktów z norweską flagą czy pluszowego łośka (ok dobra przyznam się bez bicia, łośki przywieźliśmy 😉 ).

Ja Wam proponuję muzykę… nie, nie ludową… 😀

Pierwsza propozycja Kari Bremnes, cudowny głos, nietuzinkowa, fantastyczna, klimatyczna muzyka… uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam… choć wielu piosenek śpiewanych po norwesku nie rozumiem.  😉 Kari jest jedną z czołowych piosenkarek  w Norwegii i wydaje mi się, że w Polsce  nie za bardzo znana. Ma na koncie ponad 20-letnią karierę, 17 własnych albumów, oraz wiele z innymi artystami. Muzyka idealna dla mnie na fajne przytulne wieczory przy winku. Jakbym miała kominek było by perfekcyjnie.  Chociaż słucham jej o każdej porze tak na prawdę 🙂 Płyty CD, które mam, są opatrzone autografem Kari, które dla mnie zorganizował nasz przyjaciel wówczas mieszkający w Norwegii. To była ogromna niespodzianka dla mnie, wiec tym bardziej są one dla mnie szczególne.

Polecam Wam płytę LY. Mój ulubiony kawałek z tej płyty Passelig Dose (Zadowalająca dawka (?), posłuchaj tu), lub album Norwegian Mood – piękny kawałek Birds, tym razem po angielsku (Ptaki, posłuchaj tu). Albo moje najnowsze odkrycie z nowego albumu Det vi har, który wyszedł niedawno w 2017 –  Glem ikkje (Nie zapomnij (?), posłuchaj tu) –  totalny odjazd, wow co to za numer!  Ten kawałek czuć pod skórą… (włoż słuchawki… lepsze wrażenie 😉 ) Nowa płyta jeszcze nie jest dostępna na niemieckim Amazon, ale jak tylko się pojawi, będzie moja!

Jeżeli muzyka Leonarda Cohena jest bliska Twemu sercu, muzyka Kari też Ci się spodoba.

Photo: Roger Hennum, www.karibremnes.no

Druga propozycja muzyczna to o 30 lat młodsza od Kari Bremnes Maria Mena, o której być może już słyszeliście przy okazji hitu Just Hold me… piękny utwór z albumu Apparently Unaffected. Zadebiutowała mając 16 lat, a artystyczną duszę odziedziczyła po rodzicach; matka Norweżka, a ojciec Nowojorczyk (a korzenie ma z Nikaragui). Jako nastolatka bardzo ciężko przeżyła rozwód rodziców, wówczas muzyka stała się dla niej swoistą terapią, stad też utwór My Lullaby. Drugi album, który mogę Wam polecić to Cause and Effect. Tu trudno zdecydować mi, który kawałek mi się najbardziej podoba, więc może zaproponuję All this time.

mariamena.no

Co jeszcze przywieźć?

Dżem truskawkowo-poziomkowy! Serio…. ale ten jeden… najlepszy na świecie…. dla nas towar deficytowy. Nie dość, że generalnie trudno jest kupić dżem poziomkowy (zupełnie tego nie rozumię), to jeszcze taki pyszny! My przywieźliśmy kilka słoików na zapas, a jak nasz przyjaciel (nasz osobisty dealer dżemowy) przylatywał z Norwegii do Niemiec, zawsze nam przynajmniej 2-3 słoiki dostarczał. Obecnie mamy czarną rozpacz, bo nie ma jak dżemu ściągnąć!

A jak będziecie w Norwegii to musicie zjeść Pølse narodowe danie Norwegów 😀 czyli norweski hot-dog. W różnych wersjach, np. pieczona parówka nadziewana serem, zawinięta w boczek.

Alkohol

Jak jesteśmy już przy jedzeniu, to czas na picie… Myślę, że dużo osób to wie, ale jednak nadmienię, w razie co. Alkohol w Norwegii nie jest tak powszechnie dostępny jak w Polsce, czy np. w Niemczech. Tam panuje, ja bym to nazwała pół prohibicja, ponieważ alkohol jest trudno dostępny, a do tego baaardzo drogi. Polityka alkoholowa w Norwegii jest dosyć restrykcyjna. Nie dość, że można go nabyć tylko w państwowych specjalnych sklepach, to godziny otwarcia są również ograniczone. Także myślę, że nie jeden Polak doznał już szoku, że nie da się spontanicznie kupić buteleczki gdy impreza w toku, a właśnie zabrakło 😉 Alkohol w barach jest równie drogi (kilka lat temu piwko w barze kosztowało bagatela 8€, czyli ok 25zł), a Norwedzy jak już piją… to do upadłego…

Inną ciekawostką, w temacie alkoholu, jest to jak wygląda dzielenie się alkoholem na imprezach. A właściwie niedzielenie się. Nie wiem, jak jest na południu, ale na północy wygląda to mniej więcej tak: jeżeli idziesz na imprezę i nie zabierzesz ze sobą jakiegoś trunku, może się okazać, że będziesz siedzieć o tzw. suchym… Norwegowie przynoszą alkohol dla siebie i tylko to piją. Nie wygląda to tak jak w Polsce, że każdy, kto coś przyniesie na domówkę, stawia na ogólny stół i każdy pije co aktualnie polewają. Podejrzewam, że taka „kultura” wynika z faktu, że właśnie ten alkohol jest tak drogi.

A co Wy przywieźliście z Norwegii..  o ile tam już byliście?


buziaki

Olgietta


Linki:

Kari Bremnes: www.karibremnes.no

Maria Mena: www.mariamena.no

Samowie:

About Sami culture nordnorge.com

RP.pl

Poznać Samów

Samowie czy Lapończycy

Książka Vaggi Varri. W tundrze Samów Lubimyczytać.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close