Miejsca | Polecam

Oostende, Belgia – królowa nadmorskich kurortów

30. listopada 2017

Jak już wiecie po wpisie o Festiwalu Rzeźb Piaskowych, w sierpniu byłam w miejscowości Oostende. Pomyślałam, że jeszcze Wam kilka słów o tym mieście naskrobię i wrzucę kilka zdjęć.

Od czego by tu zacząć… może od tego, że jest to moja ulubiona miejscowość na wybrzeżu Morza Północnego. Mieszkając w Nordrhein-Westfalen najbliżej nad morze mamy do Holandii albo do Belgii. Za 2,5 godziny autem możemy leżeć już na plaży i oddychać morskim powietrzem i Osostende przypadło mi najbardziej do gustu.

Czy już Wam mówiłam, że powinnam urodzić się i mieszkać nad morzem? Z tym pierwszym już nie da się nic zrobić, ale kto wie, może jeszcze zamieszkam kiedyś w jakieś przytulnej miejscowości nad wielką wodą. Uwielbiam morze, ten klimat, bardzo mnie relaksuje, uspokaja, ładuje akumulatory. 3 dni nad morzem daje mi więcej energii niż  tydzień gdziekolwiek indziej. I właśnie najczęściej jesteśmy nad Morzem Północnym.

Oostende odkryłam rok temu i od razu się zauroczyłam, właściwie nie odkryłam, a mąż zabrał nas tam i dla niego to była podróż sentymentalna. Spędziliśmy tam cały tydzień, wówczas wybraliśmy hotel Vayamundo, a właściwie powiedziałabym „dom wczasowy”, bo bardzo nam przypominał takowy z lat 80-ych. Oczywiście ten jest nowocześniejszy i nie chodzi tu o wystrój z tamtych lat, ale o koncepcję 🙂 Jeżeli Was to interesuje, to więcej o samym Vayamundo możecie przeczytać w krótkiej notatce tutaj. O hotelu, który wybraliśmy na nasz długi weekend w tym roku będzie za chwilę 🙂

Największy rozkwit miasta przypada na wiek XIX i początek XX. Król Leopold I bardzo lubił tu przebywać i dbał o swoje ulubione miejsce wypoczynku. To tu była letnia królewska rezydencja, piękny park nazywany dziś Leopoldpark. W 1938 roku za sprawą Leopolda I powstało pierwsze połączenie kolejowe z Brukseli do Oostende, co było wielkim wydarzeniem, a kilka lat później miasto stało się międzynarodowym centrum tranzytowym podróżowania do Anglii gdy w 1946 roku wypłynął pierwszy oficjalny prom do Dover. Wiele lat później port w Oostende stracił na znaczeniu, ale w tamtych czasach miało to ogromny wymiar (taki mniej więcej jak port w Calais dzisiaj).

Miłość do tego miejsca podzielał także jego syn oraz następca tronu król Leopold II i niemalże na każdym kroku można napotkać pozostałości jego inwestycji w to miasto. Rok 1905 do dziś nazywany jest Złotym Rokiem, gdyż większość projektów Leopolda II była właśnie w tym roku gotowa, miasto kwitło w najlepsze i zyskało międzynarodową sławę oraz miano Królowej Belgijskich Kurortów Nadmorskich „The Queen of Belgian Seaside resorts”. W tych czasach powstały mędzy innymi:

Hipodrom Wellington

Tor wyścigów konnych Wellington przyjmuje swych gości od 1884 roku i wyjątkowości nadaje również jego położenie przy galeriach królewskich, o których za chwilę przeczytacie i z tego też względu wielu wysokiej rangi gości odwiedzało to miejsce. Tor funkcjonuje do dzisiaj, a jakże. Na torze odbywały się też koncerty wielkich gwiazd takich jak Michael Jackson, David Bowie czy Bon Jovi.

Na zdjęciu poniżej król Leopold II we własnej osobie na hipodromie w 1905 roku.

Publiek domein, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=353360
Door Georges Jansoone (nl:Wellingtonrenbaan) – Eigen werk, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/

Kursaal Casino Royal

Miejsce gdzie oprócz kasyna występowali znakomici artyści dla europejskiej arystokracji. Niestety pierwszy Kursaal został kompletnie zniszczony w trakcie II wojny światowej. 8 lat po wojnie został odbudowany, jednakże architektonicznie zmieniony, właściwie jest to już  chyba 4 wersja. Natomiast nadal jest to miejsce wielkich i zjawiskowych widowisk. Imponujący budynek nad samym morzem jest typowym przykładem modernizmu i uważane jest za największe kasyno w kraju. Na zdjęciu poniżej widoczne pierwsze kasino.

Door H. Borremans – http://www.deplate.be, Publiek domein, https://commons.wikimedia.org/
Door oliver beige – The Kursaal, Ostend, Belgium, ca. 1895, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org

A na tym aktualna wersja.

By Marc Ryckaert – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=53507234
By Johan Bakker – Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org

Sint-Petrus-en-Pauluskerk

Neogotycki kościół Świętego Piotra i Świętego Pawła powstał w 1907 roku na ruinach wcześniejszego kościoła Świętego Piotra, który uległ zniszczeniu w trakcie pożaru w 1896r. Resztki starego kościoła znajdują się z tyłu obecnego. Przepiękna budowla z wieloma detalami, kolorowe okna rzucające klimatyczne światło, okazałe statuy, przypory czy kolumny zdobiące zewnętrzną fasadę. Kościół warty zwiedzenia.

Galerie Królewskie

Moje ulubione miejsce.. Royal Galleries… to był osobisty projekt Leopolda II, który wybudował galerie rozciągające się na długości ok 382 metrów. Zostały tak zaprojektowane, aby król oraz jego znakomici goście mogli przechadzać się wzdłuż plaży niezależnie od pogody i kierunku wiatru. Galerie łączyły willę królewską z jednej strony i hipodrom z drugiej. Na jednym i drugim końcu znajduje się pawilon.

W tym czasie, kiedy galerie powstawały, Leopold projektował już instytut termalny, który miał łączyć się z galeriami. Termy powstały dopiero wiele lat po śmierci Leopolda II, a dziś jest to przepiękny hotel oddający jeszcze ducha Belle Epoque… i to właśnie w tym hotelu Thermae Palast spędziliśmy nasz weekend. Przepiękny wystrój wnętrz… więcej już w tym miejscu nie będę opowiadać i zaproszę Was nas film, w którym oprócz miasta pokaże Wam też hotel z bliska… i opowiem trochę więcej na ten temat.

Pomnik Leopolda II

Kusttram

Myślę, że jeszcze warto wspomnieć o lini tramwajowej, która uważana jest za najdłuższą linią na świecie! 68 kilometrów od granicy z Francją przez całe belgijskie wybrzeże, aż do granicy z Holandią. Powstała pod koniec 19 wieku, wówczas tramwaj parowy łączył Oostende i Knokke.

W Oostende jest jeszcze tak wiele innych atrakcji i ciekawych miejsc do zwiedzenia, że musiałbym temu poświęcić nie jeden, a kilka wpisów. Chociażby fort Napoleona, który to po zajęciu Belgii pod koniec 18. wieku, w obawie przed Anglią wybudował na wydmach ten imponujący fort. Do ataku wyspiarzy jednak nie doszło i fort ostatecznie służył jako magazyn broni. Podczas I i II wojny fort służyl jako główna kwatera niemieckiego Wehrmachtu.

A dla tych, którzy interesują się historią atrakcją będzie również niemiecka linia obrony Atlantikwall, zbudowana podczas II Wojny Światowej od granicy francusko-hiszpańskiej po Norwegię – ponad 60 bukrów i punktów obserwacyjnych połączonych przejściami podziemnymi.

Zdjęcie fortu Napoleona ze strony www.fort-napoleon.be/

Dalej słynny kwiecisty zegar blooemenuurwerk, na który składa się 20.000 roślin i kwiatów.

CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=136670

Ogród japoński ‚Shin Kai Tei

czy też muzeum sztuki Mu.Zee, dom artysty Jamesa Ensor Ensorhuis, latarnia morska de lange Nelle,  średniowieczna wioska rybacka z 15 wieku Anno 1465 i wiele innych..

A żeby tego było mało, to od około 10 lat co roku latem odbywa się tu festiwal filmów Filmfestival Oostende. Do najbardziej znanych miedzynarodowych gwiazd, które otrzymały swoją gwiazdę na promenadzie „Walk of fame” należą między innymi Pierce Brosnan i Andrien Brody.

 …ale Oostende to przede wszystkim plaża

piękna, szeroka od 50 do 110 metrów (w zależności od przypływu i odpływu), czysta, piaszczysta plaża rozciągająca się na długości około 9 kilometrów z wieloma atrakcjami czy to dla dzieci z niezliczonymi placami zabaw, czy dla dorosłych z propozycjami sportów wodnych, czy klubów plażowych z muzyką i tańcami. Wzdłuż plaży można spacerować promenadą lub robić rowerowe wycieczki (wypożyczalni różnego rodzaju rowerów nie brakuje – od rowerów jednoosobowych po rowery grupowe 😉 ).  Jak już wspomniałam w osobnym wpisie, co roku między częścią kąpieliskową a portem odbywa się tu  Festiwal Rzeźb Piaskowych. O tym możecie przeczytać tu.

Port jachtowy

Portu nie mogłoby zabraknąć 🙂 Tu oprócz możliwości zacumowania własnym jachtem, tudzież nacieszenia oka pięknymi jachtami cudzymi, można zwiedzić muzeum morskie Noordzeeaquarium, kupić świeżą rybę na targu rybnym Vistrap, zwiedzić przepiękny trzymasztowiec Mercator, który to w latach 1932-1960 był szkoleniowym statkiem dla oficerów beglijskiej floty handlowej. Do sztandarowego programu zwiedzania należy też Amadine – interaktywne muzeum, ostatni kuter rybacki do połowów na wodach Islandii.

Ostania rzecz, o której chcę Wam wspomnieć to jedzenie. Oczywiście nie brakuje tu barów, kafejek i restauracji. Na pewno większość z Was wie, że frytki wymyślili Belgowie. Sa one trochę grubsze od polskich i mniej spieczone, a podaje się je głównie z majonezem. Ale chciałabym Wam zwrócić uwagę przede wszystkim na muszle. Będąc w Belgii i nie zjeść muszli to grzech, to prawie jak nie jeść schabowego w Polsce. Oczywiście, jeżeli ktoś nie ma ewidentnej awersji do owoców morza 😉 Ja osobiście muszle uwielbiam. Muszle są niewątpliwie narodową potrawą Belgów.Podaje się je w garnku, ugotowane lub duszone na różne sposoby, w białym winie, z warzywami, z sosem pomidorowym… garnek przykryty jest dużą pokrywą, która służy nam do zbierania odpadów.  Uwielbiam i polecam.

No a jak o jedzeniu mowa to już ostatnia informacja… taka z przymrużeniem oka 😉 …co odkryłam w markecie Carrefour…. ciasteczka bezowe z kremem… czegoś tak dobrego to nie wiem kiedy jadłam!! Są tak wyśmienite, rozpływają się w ustach i nie można się powstrzymać, tak że zawartość opakowania połknęłam w momencie. Ledwo zdjęcie zdążyłam zrobić ! 😀


Czy ktoś z Was był już w Oostende? A jakie jest Wasze ulubione miejsce na ładowanie energii?


pozdrawiam

Olgietta


Linki:

Casino http://www.kursaaloostende.be

Tor wyścigów konnych http://oostendekoerse.be

Festival Filmów https://www.filmfestivaloostende.be

Hotel Thermae Palace http://www.thermaepalace.be

Fort Napolenona http://www.fort-napoleon.be

średniowieczna wioska Anno 1465 i Atlantikwall https://www.raversyde.be

muzeum Amandine http://www.zeilschipmercator.be

trzymasztowiec Mercator http://www.zeilschipmercator.be

 

  1. Przepiękne miejsce! Też uwielbiam morze i mogłabym mieszkać na samym brzegiem 🙂 Teraz w sumie i tak jesteśmy na Florydzie baaaardzo blisko wody, choć do plaży kawałek. A moim ulubionym miejscem jest polski Sopot. Studiowałam tam i mam ogromny sentyment do tego miejsca <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close